czwartek, 12 stycznia 2012

Zróbmy sobie dobre żarcie

Wcinając czekoladowe babeczki prosto z piekarnika, chociaż muszę przyznać, że wyszły zdecydowanie zbyt suche i mało słodkie, wspominam parę imprez tematycznych, które przygotowywałyśmy z Kasią w naszej rezydencji.
Mogą być one inspiracją dla innych osób, które lubią dobrze zjeść w gronie przyjaciół, ale również dla tych, którzy zmęczyli się i znudzili bezproduktywnym siedzeniem w knajpie, a mają ochotę porobić wspólnie coś ciekawego.
Trochę historii.
Na początku tego roku akademickiego stwierdziłyśmy zgodnie, że brakuje nam czasu dla najbliższych znajomych, z którymi nie widujemy się na co dzień w szkole. Postanowiłyśmy więc, że od czasu do czasu będziemy organizować u sobie w domu spotkania, a ponieważ obie jesteśmy żarłokami szybko wpadłyśmy na pomysł imprez jedzeniowych. Szkoda tylko, że nasza kuchnia nie jest wystarczająco duża aby pomieścić paczkę znajomych, pięć patelni, dwa razy tyle garnków i jeszcze więcej jedzenia. Ale brak miejsca nas nie zniechęcił, wpadłyśmy na dużo łatwiejszy, jeśli chodzi o kwestię organizacyjną pomysł, niech więc każdy przyniesie ze sobą smakowite żarełko i razem je skonsumujemy. Wszyscy bardzo szybko zarazili się naszym zapałem i wkrótce nadszedł czas na pierwszą imprezę z cyklu, jak ją nazwałyśmy: Zróbmy sobie dobre żarcie. Maxica Food. Trochę później Arbian Night, a całkiem niedawno La cucina Italiana. Musiałyśmy zmniejszyć częstotliwość imprez w stosunku do tego, co pierwotnie zakładałyśmy ze względu na gości, którzy sukcesywnie zaczęli nawalać. Ale nie chcę tutaj ujmować wszystkim, bo z przyjemnością stwierdzamy, że jest parę osób, które wciąż jarają się jedzeniowymi spotkaniami tak jak my. Tak więc lista gości jest zmienna.
Imprezy zakładają również wystrój adekwatny do tematu przewodniego oraz nastrojową muzykę prosto z tytułowego kraju.


I tak ostre arabskie dania przyprawialiśmy słodkim ananasem.


A " w Meksyku " popijaliśmy tequilę.






Zdjęcia: Monika Mraczek

Smakowe podboje

Tiramisu

Istnieje wiele teorii na temat historii tego deseru. Do miana stolicy tiramisu pretendują: Wenecja, skąd pochodzi twarożek mascarpone, Treviso, Siena i Florencja. Każde z tych miast ma własny przepis na jego wykonanie i uważa go za najlepszy! Jedna z legend, szczególnie popularna w Sienie, głosi, iż twórcą tego deseru był władca Toskanii Cosimo III de Medici, który zwykł go serwować na nudnych posiedzeniach rady księstwa. W Wenecji twierdzi się natomiast, że tiramisu było od niepamiętnych czasów ulubioną potrawą dożów i to na długo przed tym jak rodzina Medici stała się wpływowa.


Lasagne


Sałatka koleżanki Moniki. Ach ten smak!


Pomidory z mozzarellą


Pizza


Po pizzę dzwonicie, próbujecie sami ją zrobić, zamawiacie we włoskiej knajpie lub w tandetnej pizzy hut, albo wsuwacie na stojąco w barze fast food. Ale czy wiecie, że:
Pierwsza współczesna pizza miała powstać w 1889, kiedy to Neapol odwiedziła królowa Włoch Małgorzata Sabaudzka wraz z mężem (Margherita i Umberto di Savoia). Tamtejszy piekarz, niejaki Raffaele Esposito, przygotował na jej cześć specjalną potrawę – pizzę, w której podstawowymi składnikami były: pomidory (czerwień), ser mozzarella (biel) i bazylia (zieleń), reprezentujące narodowe barwy Włoch. Nazwano ją margherita i do dziś jest to nazwa najpopularniejszej, najprostszej wersji pizzy. Ach i och, mniam mniam.

A przepis na bruschetty mieliśmy prosto z Sycylii


Zdjęcia: Monika Mraczek

czwartek, 15 grudnia 2011

Być jak Tymoszenko, Sienna Miller lub Roszpunka.

Moda na warkocze, te skromne i te bardziej wymyślne, pojawiła się już parę sezonów temu. Dobrze pamiętam jak latem dwa lata wstecz próbowałam, bezskutecznie zresztą, upleść sobie tzw. "koronę". Opanowałam kłosa, francuza, ze sztucznych i dopiętych włosów, ale uplecenie korony cały czas pozostaje dla mnie zagadką.

Wiadomo, że kobietą, która nieodłącznie kojarzy się ze starannie uplecionym pięknym i długim warkoczem jest, oprócz Roszpunki, Julia Tymoszenko. W jej ślady poszło wiele gwiazd muzyki i filmu. Mnie bardzo podoba się w tej fryzurze Sienna Miller, która chyba jako jedna z pierwszych wyskoczyła w takim romantycznym splocie na czerwony dywan. Obecnie już prawie wszystkie, mniejszego i większego formatu gwiazdy, zaliczyły tę fryzurę. Nie  wspominając o tym jak wiele wielkich pokazów warkocz zaszczycił swoją obecnością.

Zdecydowanie zakochałam się w tego rodzaju uczesaniach, zapewne nie ja jedyna, i muszę popracować nad pleceniem pozornie niedbałych i starannych warkoczy, bo są one absolutnie kobiece, delikatne, romantyczne i uwodzicielskie.


Gwiazdy w warkoczach. Więcej tutaj tutaj. Na tej stronie można równiez zobaczyć filmik jak zrobić kłosa. Mnie na przykład swego czasu przydała się podobna instrukcja. 







Warkocz typu wodospad, nie słyszałam o takie nazwie, ale fryzura jest śliczna.  


Więcej podobnych zdjęć i klika filmików, na których dziewczyny dokładnie pokazują jak zrobić podobne uczesanie można zobaczyć tutaj

Korony. 





Więcej podobnych zdjęć i klika filmików, na których dziewczyny dokładnie pokazują jak zrobić podobne uczesanie można zobaczyć tutaj.

Fantasy Braid i inne. 






Więcej podobnych zdjęć i klika filmików, na których dziewczyny dokładnie pokazują jak zrobić podobne uczesanie można zobaczyć tutaj.

Mnie najbardziej podoba się warkocz à la ogon ryby (fishtail braid) u nas to poprostu kłos. Postaram się upleść coś podobnego na dzisiejsze wyjście na balet. 


Dodatkowe kłosowe wskazówki można znaleźć tutaj

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Nic tylko się otulić.

Dzisiaj spadł śnieg. Fakt, że z deszczem, ale jednak. Dobrze pamiętam zeszłoroczną zimę i wiem, że na śnieg trzeba się dobrze przygotować. Wczesne wstawanie na razie mi nie grozi, bo pracuję w domu i o ile kiedy jeszcze było słonecznie i ciepło na to narzekałam, tak teraz jestem w niebo wzięta, że wychodzę z domu tylko wtedy kiedy chcę, a nie wtedy kiedy muszę. Ci którzy kładą się spać z rozsądku i wstają kiedy jeszcze chce im się spać zapewne myślą rano tylko o tym, żeby wlać w siebie coś ciepłego i ubrać się tak, jak gdyby wciąż zawinięci byli w kołderkę. Dlatego sweter!

Moje








H&M




Swetrowe sesje zdjęciowe. 







Te znalazłam tutaj.




Inne i różne.








Trzy ostatnie zdjęcia pochodzą z bardzo przyjemnego bloga: andsoiwhisper.com.

Gwiazdy na codzień.








Więcej inspiracji na singer22.com.

Dziękujemy za odwiedziny! Jeżeli podoba Ci się to co robimy, poleć nas znajomym!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...